system klucza uniwersalnego

Link do strony, która uczy tego, jak osiągnąć i utrzymać bogactwo

Internetowy Program Zmiany Osobistej

Jeśli zainspirowała Cię moja strona, jeśli poruszyła głębsze struny w Twojej duszy - napisz mi o tym. Pozytywne komunikaty zawsze radują serce :).

Możesz wspomóc rozwój tej strony wpłacając jakąś symboliczną złotówę na konto 52 2340 0009 7650 1030 0000 3192 Polbank EFG z dopiskiem "darowizna".

Obecnie zbieram fundusze na tablet graficzny który by się przydał (bardzo, bardzo).


Wartościowy film

Tagi

Asertywność bądź sobą cytaty cytaty ludzi sukcesu czas dla dzieci i dla dorosłych historia z przesłaniem inspirujące historie motywacja NLP osiąganie celów pomyśl zanim powiesz prawa asertywności prawa osobiste prawda prawo do bycia sobą rozwój rozwój osobisty skuteczne działanie sukces wytrwałość w dążeniu do celu

Wpisy znalezione dla kategorii : ‘inspirujące historie’

Może to źle, a może dobrze… Zobaczymy.

poniedziałek, Listopad 8th, 2010

Chłop nie mógł sobie pozwolić na to, aby jego plony były niszczone i dlatego wysłał w nocy swojego syna aby pilnował pola. Nazajutrz opowiedział sąsiadom jaki był skutek nocnego czatowania:

Sąsiedzi bardzo zazdrościli chłopu, że w ciągu jednej nocy stał się on właścicielem tak pięknego konia- tak małym kosztem. Chłop podchodził do tego ze swoistym spokojem…. Tak samo spokojnie podszedł do wydarzeń, które miały miejsce następnego dnia:

Na zmiany, które niesie życie – patrz z optymizmem (aby pojawiły się lepsze okoliczności w twoim życiu-najpierw muszą „runąć” stare struktury).

Może to, co interpretujesz jako złe- w końcowym efekcie wyjdzie Ci na dobre?

Inna bajka o rybaku i złotej rybce

niedziela, Wrzesień 19th, 2010

Było piękne popołudnie.

Słońce wtedy grzało cudnie.

Żona rybaka na brzegu jeziora krowy poiła

a wtedy rzecz niesłychana się wydarzyła.

Rybak- żonę wołając- do brzegu dopływał,

i coś o złotej rybce głośno wykrzykiwał.

Żona myśląc, że upił się rybak stary

podeszła do łodzi…. a tam! Nie do wiary!!!

Złota Rybka!!! A od niej blask ogromny bije!

Rzuciła się więc żona rybakowi z radości na szyję!

„Mężu! Sprzedamy tą Rybkę! Będziemy bogaci!!!

Myślę, że znajdzie się taki, co za nią dobrze zapłaci.”

A wtedy rybka wprawiając ich w stan osłupienia

odezwała się:  „wypuśćcie mnie, a spełnię trzy wasze życzenia,

obojętnie jakie by nie były…..

…. dopilnuję aby się spełniły….”

Wtedy żona głos zabrała:

„Kiedyś na targu Krowę widziałam

Krowa ta miała przepiękne rogi kręcone

wszystkie kobiety ze wsi były nią zachwycone

Chcę, aby moje krowy takie rogi miały,

a sąsiadki na ten widok z zazdrości pozieleniały!”

Rybka ogonkiem machnęła i zabrała się do dzieła.

Wiatrem powiało…. w wodzie zabulgotało…. … i się stało.

Gdy mąż tą nowinę usłyszał,

poczerwieniał ze złości i strasznie się zdyszał,

uważał, że żona życzenie  zmarnowała,

więc nieopatrzenie taka uwaga mu się z ust wyrwała:

„Kobieto!!! Mogłaś prosić o pałac! O złoto!!!

A ty się zajmujesz taką głupotą!!!!

Wiesz, co jeszcze Kobieto Ci powiem?!!!!!

Tobie też niech urosną kręcone rogi na głowie!

Rybka ogonkiem machnęła,

i zabrała się do dzieła.

Wiatrem powiało,

w wodzie zabulgotało,

zaszumiało,

i się stało.

Żona w swe oblicze w jeziorze spojrzała,

i na widok rogów na głowie- białej gorączki dostała

wtedy całą swą złość na męża wykrzyczała:

„Chciałabym by Cię banda diabłów do piekła porwała!”

Rybka ogonkiem machnęła i zabrała się do dzieła.

Nagle zaszumiało

i złe licho męża porwało,

a rybka ogonkiem dostojnie machnęła

i odpłynęła.

Na brzegu jeziora została tylko żona

z rogami na głowie, krowami otoczona……

Morał z tej historii sprowadza się do frazy:

zanim coś powiesz -pomyśl dwa razy.

<To jest stara bajka Kazachstańska- którą znam z dzieciństwa,

napisana przeze mnie -tym razem dla odmiany wierszem.>

O żółwiu i zającu

środa, Wrzesień 15th, 2010

Pewien zuchwały zając przechwalał się, że jest najszybszy i nikt go nie pokona. Zaproponował  innym zwierzętom udział w zawodach biegowych . Wszystkie zwierzęta znając umiejętności zająca w tej dziedzinie -odmówiły, jedynie żółw zgodził się wsiąść udział w wyścigu.

Żółw z zającem stanęli na linii startu i na sygnał rozpoczęli rywalizację.

Minęło kilka sekund i zając zostawił żółwia daleko z tyłu. Zając biegł i cieszył się w duchu że bardzo łatwo wygra z żółwiem. Przecież ktoś tak powolny i tak mało utalentowany ruchowo jak żółw nie jest mu w stanie  w żaden sposób zagrozić. Tak rozmyślając zając poczuł głód i postanowił zboczyć trochę z trasy i najeść się przepysznej marchewki. Tak też zrobił.

Nie był jednak jedynym zającem, który postanowił posilić się na polu marchewkowym. Spotkał tam swoich kolegów, którzy wybierali się właśnie na  mecz piłki nożnej. Nasz bohater- zając- stwierdził że ma dużo czasu  więc spokojnie może zagrać z kumplami w piłkę a żółw i tak go w tym czasie nie wyprzedzi. Jak postanowił – tak i zrobił.

Po udanym meczu zadowolony zając wrócił na trasę biegową. Wiedział, że żółw jest za nim daleko z tyłu i  porusza się w takim tempie, że nie ma szans, aby go wyprzedzić. Rozmyślając o tym mijał właśnie pole na którym rosła kapusta. Postanowił zjeść kilka główek. Zjadł, poczuł się błogo i postanowił chwilkę odpocząć- wyciągnął się na ziemi przymknął oczy i rozkoszował się promykami słońca, które ogrzewały jego ciało.Czuł się coraz bardziej błogo i wkrótce zasnął. Tymczasem żółw przez cały ten czas  jednostajnym  tempem krok za krokiem zbliżał się do celu.

Jego taktyka sprawiła, że minął śpiącego zająca.

Minęło kilka godzin i zając obudził się. Zerwał się na równe nogi, przypomniał sobie, że bierze udział w wyścigu i popędził ile sił w nogach.  Niestety- zbliżając się do celu zobaczył jak żółw przekracza linię mety przy głośnym aplauzie  innych zwierząt leśnych .

Zając zrozumiał wtedy, że sam talent i predyspozycje do czegoś – to mało. By osiągnąć sukces potrzebna jest jet również systematyczna, ukierunkowana na cel praca.

Indiańska opowieść o dwóch wilkach

środa, Wrzesień 8th, 2010

Przy ognisku stary wódzi indiański przemówił do dzieci:

- Musicie o tym wiedzieć,  że w każdym człowieku żyją dwa wilki, które nieustannie ze sobą walczą. Jeden z nich symbolizuje wszystko to, co jest w człowieku szlachetne i wspaniałe, a drugi reprezentuje przeciwieństwo tego.

- A który  tych wilków wygrywa? -  zapytało jedno z dzieci.

- Ten którego nakarmisz. -odpowiedział stary Indianin.

Jaki jest słoń?

niedziela, Wrzesień 5th, 2010

Grupa ślepców napotkała na swojej drodze coś bardzo dziwnego, co ciężko stąpało po ziemi. Od przechodnia dowiedzieli się, że to coś nazywa się Słoń. Jako, że byli ślepi-zabrali się za obmacywanie słonia, aby go poznać.

- Słoń to ostry, twardy szpikulec- rzekł ślepiec, który złapał słonia za kieł.

- Co ty opowiadasz!- odparł ślepiec, który chwycił słonia za nogę- słoń, to gruby, stabilny słup!-

-Chyba nigdy nie miałeś do czynienia ze słoniem!-wykrzyknął ślepy, który trzymał słonia za trąbę. Słoń jest długą, giętką rurą!

-Nie macie racji! Słoń jest cienką liną zakończoną frędzelkami!- powiedział ślepiec trzymając słonia za koniec ogona.

-Nieprawda! Mylisz się- a w dodatku nie chcesz uznać jedynego prawdziwego poglądu w tej sprawie!

-To ty jesteś w błędzie! Ja mam rację, a Ty racji nie masz!

…. i wybuchła wieka kłótnia między nimi.

Zobacz wpis Racja jest jak….

Subtelne oddziaływanie

wtorek, Sierpień 31st, 2010

Któregoś dnia Wiatr przechwalał się, że jest najpotężniejszy z wszystkich sił przyrody, że potrafi wiać tak silnie,  że czasem nawet wielkie drzewa doznają przez to uszczerbku. Przechwałki te usłyszało Słońce, i postanowiło dać Wiatrowi nauczkę.

Rzekło do niego:

- Wietrze, czy widzisz tam w dole tego człowieka ubranego w płaszcz?

-Tak widzę- Odparł Wiatr.

- Jeśli jesteś tak potężny, jak się przechwalasz- spraw, by ten człowiek rozebrał się.

Wiatr dmuchał ze wszystkich sił, wytężał się i używał wszystkich swoich forteli, ale człowiek, pomimo, że kilka razy się przewrócił na wskutek podmuchów- nadal pozostawał ubrany w płaszcz. W końcu Wiatr dał za wygraną i rzekł do Słońca: To zadanie, które mi zadałaś, jest niewykonalne, więc to, że mi się nie udało o niczym nie świadczy.

Słońce uśmiechnęło się tylko, zaświeciło trochę mocniej i wtedy człowiek sam, z własnej woli zdjął ciepły płaszcz.

Wiatr rozdziawił szeroko usta ze zdumienia, na co Słońce powiedziało:

- Nie sztuką jest kogoś siłą zmuszać do robienia czegoś, sztuką jest zrobić tak, by ten ktoś zrobił to o co nam chodziło i myślał, że robi to z własnej woli.

Poznaj metody NLP, dzięki którym nauczysz się działać właśnie w taki sposób.

Trzy sita

środa, Sierpień 25th, 2010

Pewnego razu do Arystotelesa przyszedł człowiek i oznajmił mu, że przynosi niesłychanie ciekawe  i sensacyjne wieści na temat przyjaciela Arystotelesa.

Arystotales odparł na to: „Czy to, co chcesz mi powiedzieć przesiałeś najpierw przez trzy sita?”

-Trzy sita? A co to takiego?- zapytał przybysz.

-Pierwsze sito, to sito prawdy- czyli chodzi o to, czy jesteś pewien, że to co chcesz mi przekazać jest prawdziwe.

-No… w sumie to nie wiem, bo słyszałem to od znajomego, który słyszał to od swojego znajomego…

-Drugie sito, to sita dobra. Czy to co chcesz mi powiedzieć jest dobre?

-…. Myślę, że nie za bardzo….

- To czy przynajmniej ta rzecz, którą chcesz mi powiedzieć jest pożyteczna?

- Czy jest pożyteczna? -Wręcz przeciwnie!

Arystotales odrzekł na to: Skoro to, co chcesz mi powiedzieć, nie jest ani prawdziwe, ani dobre, ani pożyteczne- nie chcę tego wogóle usłyszeć, a Tobie drogi przyjacielu też radzę o tym co chciałeś mi powiedzieć jak najszybciej zapomnieć.

Gdzie ukryć największą tajemnicę?-legenda afrykańska

wtorek, Sierpień 17th, 2010

Bóg stworzył Człowieka i okazało się, że Człowiek jest najbardziej ciekawskim ze wszystkich powstałych dzieł. Bóg zastanawiał się więc, gdzie ukryć przed Człowiekiem największe tajemnice.

Chodziło o to, żeby Człowiek nie mógł zbyt łatwo odkryć prawdy o sobie oraz spraw zaliczanych do wyższej wiedzy.

Bóg wezwał na naradę w tej sprawie Wyższe Byty i zadał im to pytanie….

- Może Najwyższą Wiedzę ukryć na najwyższym ze szczytów górskich – jest to dość wysoko i dotrzeć tam nie będzie łatwo….

Bóg odprł: - nie znacie chyba upartości ludzkiej. Najwyższe szczyty górskie będą pociągać i fascynować ludzi – i znajdzie się wielu śmiałków którzy je zdobędą.

To może w największej głębi oceanów… tam przecież Człowiek nie dotrze, bo nie jest przystosowany do życia pod wodą….

Bóg na to odpowiedział: ludzka inteligencja i pomysłowość jest tak wielka, że Człowiek znajdzie sposób aby  dotrzeć w głębiny oceanów…. podobnie jak i do gwiazd.

Po tej wypowiedzi zapadła cisza, bo już nikt nie miał więcej innych propozycji znalezienia rozwiązania….

Wiedząc, że Człwoiek będzie szukał z wielkim uporem na zewnatrz siebie - Bóg ukrył Największą Wiedzę w głębi Człowieka.

Odtąd wiedza ta jest dostępna nielicznym- tym, którzy potrafią się wyciszyć, wsłuchać i zajrzeć w siebie, odnaleźć ją i zrozumieć.

…tyle ile oczek w zupie

wtorek, Sierpień 17th, 2010

Dawno temu do karczmy wszedł podróżny. Oświadczył Karczmarzowi, że uwielbia bardzo tłusty rosół, chce aby mu taki właśnie przygotowano- i zapłaci za niego tyle- ile będzie w talerzu pływało ok tłuszczu.

Karczmarz ręce zacierał z radości !!!! Kazał swojej żonie zabić najlepszą i najbardziej tłustą ze wszystkich kur, jakie posiadał – i liczył w myślach spodziewany zysk… Zastanawiał jak  wyda te 300, 400 lub 500 talarów, które na tym zarobi. Cieszył się z niezwykle intratnej okazji -bo standardowo cena talerza rosołu wynosiła wtedy 30 talarów.

Jakże się zdumiał niosąc talerz gorącego rosołu dla gościa! Kura była aż tak utuczona, że w talerzu powstało jedno wielkie oko tłuszczu!!!

Karczmarz wściekły na siebie przyjął 1 talara na swoje ręce jako zapłatę za zupę.

Zrozumiał wtedy, że nie warto być zbytnio pazernym.

<Tą historię znam z dzieciństwa. Opowiadała mi ją moja prababcia- Antosia. Mówiła, że jest to bardzo stara opowieść, oparta na faktach.>

Czy jesteś dobry w lataniu?

czwartek, Lipiec 29th, 2010

Dawno, dawno temu w lesie żyły sobie szczęśliwe zwierzęta.

Cieszyły się życiem i były zadowolone z siebie, aż do momentu, gdy nie poszły do szkoły i nie dowiedziały się o swoich brakach.

Niedźwiedź oblał przedmiot- latanie, kaczka dostała 3= (trzy na szynach) z lekcji śpiewu, a wiewiórka słabo sobie radziła na lekcjach pływania.

Większośc zwierząt miała problem co najmniej z jednym lub dwoma przedmiotami i w lesie- wśród zwierząt- zapanowała atmosfera przygnębienia i niewiary w swoje możliwości.

Atmosfera w lesie zepsuła się do takiego stopnia, że zwierzęta postanowiły zaciągnąć informacji u bardzo starego żółwia, który żył już wiele setek lat i nabrał wiele życiowej mądrości.

Delegacja zwierząt leśnych wybrała sie więc do niego po radę.

Żółw wysłuchał relacji zwierząt, po czym rzekł:

„Drogie zwierzęta, każde z Was urodziło się z unikalnymi możliwościami i uzdolnieniami.

Każde z was jest wspaniałe i niepowtarzalne. Każde z was jest wyjątkowe. Dobry Bóg obdarzył każdego z Was unikalnymi talentami, które musicie w sobie odkryć i rozwijać.

Urodziliście się po to, aby wzrastać i się rozwijać- ale każde w swoim kierunku i na swój sposób. Niech każde z Was odkryje to co w sobie ma dobrego i to wzmacnia - zamiast koncentrować się na swoich brakach, bo nie ma zwierząt idealnych.”

Zwierzęta zastosowały się do rady żółwia, i od tego czasu znów były szczęśliwe, pomimo tego, że nie wszystkie przedmioty zdały na ocenę celującą.